Przemek i Piotr, czyli nerka dla szwagra

Przemek chorował na nerki od kilkunastu lat. W końcu usłyszał od lekarzy: dializy albo przeszczep.

Przemek: „Siostry Anita i Patrycja bardzo przejmowały się moją chorobą. Kiedy już zostałem zakwalifikowany do przeszczepienia, obie zaproponowały, że oddadzą mi swoją nerkę. Same z siebie bardzo chciały pomóc, zupełnie bezinteresownie. Niestety, już po wstępnych rozmowach i badaniach okazało się, że mamy różne grupy krwi, a to jest podstawa. One mają grupę krwi mamy, ja po tacie. Zostały wykluczone i wtedy szwagier zadeklarował, że chce mi pomóc”.
bilde
Szwagier Piotr żartuje, że spośród krewnych i powinowatych płci męskiej on był pierwszy, który chciał oddać nerkę: „Kuzyn się zdeklarował, jeszcze wujek Benek, ale to ja byłem pierwszy. Od początku popierałem żonę i jej decyzję. Sądziliśmy, że nie będzie żadnych przeszkód. Nie sprawdziliśmy grupy krwi, bo wydawało się, że jak brat, to musi mieć taką samą. Anita była załamana. Wspierałem ją, bo zdawałem sobie sprawę, jak ważne jest to, aby Przemek był zdrowy. A kiedy okazało się, że żona nie będzie dawcą, tylko ja, dostałem ogromne wsparcie od lekarzy i specjalistów”.

Dalszy ciąg historii przeszczepu rodzinnego w Szpitalu Uniwersyteckim im. A. Jurasza w Bydgoszczy znajdziecie w artykule Gazety Pomorskiej. Przeczytajcie.

 

Grafika:

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *